Gloomhaven (edycja angielska)

Podstawowe informacje

Liczba graczy 1-4
Zalecany wiek od 12 lat
Czas zabawy ok. 120-150 minut
Projektant Isaac Childres
Wydanie angielskie
Instrukcja angielska
Złożoność dla średnio-zaawansowanych
Zależność językowa dużo tekstu - wszyscy gracze powinni znać język
Dostępność: w magazynie
Wysyłka w: (wysyłka do 24 godzin)
Cena: 549,90 zł 549.90
ilość szt.
Zyskujesz 109 pkt [?]
dodaj do przechowalni
Oceń produkt w skali 1-5: 4.83
Kod produktu: 7397

Opis

Gloomhaven is a game of Euro-inspired tactical combat in a persistent world of shifting motives. Players will take on the role of a wandering adventurer with their own special set of skills and their own reasons for travelling to this dark corner of the world. Players must work together out of necessity to clear out menacing dungeons and forgotten ruins. In the process they will enhance their abilities with experience and loot, discover new locations to explore and plunder, and expand an ever-branching story fueled by the decisions they make.

This is a legacy game with a persistent and changing world that is ideally played over many game sessions. After a scenario, players will make decisions on what to do, which will determine how the story continues, kind of like a “Choose Your Own Adventure” book. Playing through a scenario is a cooperative affair where players will fight against automated monsters using an innovative card system to determine the order of play and what a player does on their turn.

Essentially, every turn a player will play two cards out of their hand. Each card has a number at the top, and the number on the first card played will determine their initiative order. Each card also has a top and bottom power, and when it is a player’s turn in the initiative order, they determine whether to use the top power of one card and the bottom power of the other, or vice-versa. Players must be careful, though, because over time they will permanently lose cards from their hands. If they take too long to clear a dungeon, they may end up exhausted and be forced to retreat.

 

 


 

  Warto zobaczyć:

 

Polecamy również:

Co inni sądzą o tym produkcie? (5)

2 marca 2018

Fajny dungeon crawler z lekkim elementem legacy. Na rynku sa lepsze tytuły, ale stosunek regrywalnośc (96 scenariuszy) do ceny jest tutaj chyba najlepszy na rynku.

23 maja 2018

Ja, oczywiście, widziałem zdjęcia skrzyni Gloomhaven, ale i tak się zdziwiłem, jak jest ogromna i ciężka – gruby Feast for Odin obok niej po prostu odpoczywa.Zasady na 50+ stron i książka skryptów na 120. Tylko skryptów 95 (!) sztuk.Ilość składników, ich jakość i emocji, z którym wszystko jest przemyślane i tu widzisz, jest oszałamiająca. A jeśli wziąć pod uwagę, że wszystko to dobro o wadze 9 kg kosztowało mniej setki euro, co jak na dzisiejsze standardy grosza, to autorowi podwójny mega szacun! Przygotowanie zajęła nam pół godziny, ale tylko z tego względu, że wszystkie potwory i odznaki zostały zwalone grupą w ogromne zip-pakiety. Jeśli wcześniej wszystko z nimi uporać, to standardowa przyspieszy w czasie. Pewne problemy trzeba będzie tylko z płytek lochy, bo wszystkie są bardzo do siebie podobne, i znaleźć odpowiedni na malutki kodu jest dość problematyczne. Przypomnę, że Gloomhaven – to przygoda z elementami legacy, i to "legacy" zaczyna się już na etapie wyboru postaci. Na starcie dostępnych jest 6 klas postaci z 17, z których każdy odpowiada gruba koperta i pudełeczko. Reszta klasy będzie można "otworzyć" w trakcie kampanii. W kopercie znajduje się gęsty tablet postaci z pamiątką w strukturze uderzenia i cech, wśród których są: poziom, zdrowie i ilość kart akcji. Na odwrotnej stronie — krótki opis klasy lub, lepiej będzie powiedzieć, rasy. W środku koperty leży unikalny zestaw kart akcji, stos modyfikatorów walki, pięć markerów i mały notatnik, w którym wpisuje się nazwę postaci i są jego sukcesy w produkcji monet, łupów i doświadczeniu. Także każdy gracz dostaje licznik z dwoma kółkami do rejestrowania obrażeń i nabytego doświadczenia. Całą kampanię przenika fabuła z takimi wstawkami, odpowiedzialnymi za wybór dalszej drogi. Czyli, w zależności od wybranych gałęzi przygoda potrwa nie wszystkie 90+ scenariuszy, a mniej. Na każdy scenariusz zajmuje około pół strony tekstu artystycznego, co tworzy odpowiedni nastrój i dodaje, co dzieje się w atmosferze. Pierwsza misja była krótkiej, około godzinę-półtorej godziny. Aby przejść do następnego, trzeba koniecznie wygrać. Oczywiście, Gloomhaven – to nie jest rewolucja w gatunku, bo wiele już widzieliśmy i w Descent, a w Gears of War, ale projekt jest wyjątkowo szeroki, ambitny i stojący uwagi, szczególnie, jeśli lubisz spółdzielcze spacery po lochach, ze wszystkimi jej konsekwencjami. Autor nie poszedł na dziś modnej drodze licznych dodatków i nie stał się wbijać w pudełko piękne i drogie miniatur a wręcz przeciwnie, dał graczom na raz wszystko, a nawet więcej za bardzo odpowiednią cenę, rezygnując z kilkuset figur na rzecz zwykłych żetonów. I to jest naprawdę poszło grze tylko na dobre, ona wcale nie wygląda wadliwa lub biednie wykonane. Żetony śliczne, a ich ogromny plus w tym, że są one w kolorze i z wysokiej jakości nadrukiem. Dodatkowo, jak już mówiliśmy, tutaj "ciągnie" kluczowa mechanika wyboru działań, rozwój postaci i świat wokół nas – chętnie i z pasją płatkami karty, wybierając kolejny odbiór, martwisz się o swojego podopiecznego i cieszysz się świetnie planowanej rundy.10/10

31 lipca 2018

Satysfakcja z zakupu i gry w Gloomhaven zależy od osobistych oczekiwań kupującego jak i stałej, z naciskiem na "stałej", ekipy do gry. Piszę o tym dlatego, że Gloomhaven to gra z jasno nakreślonym charakterem rozgrywki i porównywanie jej np. do Descenta, co w internecie jest powszechne, jest lekkim nieporozumieniem. O ile obie gry bazują na podobnych rozwiązaniach w postaci modularnych plansz, kampanii fabularnych rozgrywanych na przestrzeni wielu sesji (choć takiego Descenta można skończyć i w tydzień, co w Gloomhaven jest niemożliwością, o ile chce się jeszcze prowadzić normalne życie) i rozbudowie prowadzonych postaci, to sama rozgrywka przedstawia się już zgoła odmiennie. Gloomhaven, pomimo fabularno-erpegowej otoczki, jest grą na wskroś taktyczną, w której z jednej strony tura w turę decydujemy się na zastosowanie dostępnych w postaci kart akcji i przedmiotów środków, celem korzystnego wpływu na sytuację na planszy, wciąż zmienianą wskutek działań kontrolowanych przez grę potworów, a z drugiej stale nie możemy zapominać o wytrzymałości naszych bohaterów, którzy wykonując niektóre z potężniejszych akcji coraz bardziej zbliżają się do wyczerpania i odpadnięcia ze scenariusza. Gra nie jest jednak z tego powodu frustrująca - z czasem, zarządzanie kartami, przez co rozumieć należy zarówno ich właściwe zagrywanie, jak i ich dobór (pula kart zabieranych na scenariusz może być pomiędzy rozgrywkami modyfikowana, a w związku z ograniczoną możliwością odblokowywania nowych kart w ramach awansowania postaci na kolejne poziomy, ich wybór można każdorazowo dostosowywać do osobistego stylu gry, dzięki czemu gra umożliwia różne podejścia do rozgrywki w obrębie jednej klasy - za to ogromny plus), stają się być coraz bardziej zrozumiałe, zamieniając pierwsze, zazwyczaj zakończone porażką, przygody w spektakularne pasma sukcesów. Trudność gry można też modyfikować, dostosowując poziom scenariusza do osobistych preferencji, z którym skalują się z jednej strony obrażenia od pułapek i statystyki przeciwników, ale z drugiej - zdobywane złoto i doświadczenie. Sama mechanika rozgrywki to jednak tylko część wrażeń, jakie zapewnia gra - sama kartonowa mapa, budząca wspomnienia z takich gier jak Baldur's Gate, na którą w trakcie kampanii naklejamy naklejki świadczące o odblokowywaniu nowych lokacji czy dostępność składających się na kampanię jak i misje z nią niezwiązane prawie 100 scenariuszy, zapewniających różne drogi poprowadzenia fabuły (nie ma tu "jedynie słusznej drogi prawości"), czy, może nawet przede wszystkim, obecność stale odblokowywanych w trakcie gry nowych elementów w rodzaju klas postaci, wydarzeń czy ekwipunku, nie pozwalają się z tą grą nudzić, a wręcz zachęcają do kolejnych rozgrywek, stale gracza czymś zaskakując i nagradzając. Jeżeli miałbym z jakiegoś powodu odradzić komukolwiek zakup tej gry, to wyłącznie osobom, które mogą mieć problem ze znalezieniem stałej grupy graczy do gry. W trakcie kampanii można naturalnie zmieniać towarzystwo, ale w mojej ocenie nieporównywalnie lepiej mieć grupę osób, która wspólnie uczestniczyć będzie w kolejnych rozgrywkach, stale śledząc i przede wszystkim uczestnicząc w rozwoju wydarzeń, bo sprowadzanie Gloomhaven jedynie do jednorazowych posiadówek przy losowo generowanych lochach (co gra również zapewnia), jest okrajaniem jej z połowy niezwykłego uroku, który zapewnia. Dla fanów starych, komputerowych erpegów, taktycznej współpracy na planszy i budowy postaci, nie da się chyba trafić na rynku niczego lepszego. Cena jest oczywiście wysoka, ale to cena za prawie 10 kilogramowe pudło i dziesiątki, jeśli nie setki godzin przy jednej grze.

30 stycznia 2019

Mimo wysokiej ceny gra warta jest każdych pieniędzy. Duży jednorazowy wydatek rekompensuje zawarta w grze liczba scenariuszy i liczne godziny rozgrywki, która się nie nudzi.

7 lutego 2019

Nie jest to gra dla kazdego, ale jesli Ci sie spodoba to jest duza szansa ze stanie sie twoja ulubiona pozycja na stole. Walka oparta jest o prosty, ale szalenie satysfakcjonujacy system ktory pozwala na ogrom wyborow. Wszystko wokol to tylko dodatkowe wisienki na torcie, ktore sprawiaja ze ciagle odkrywamy cos nowego, stajemy przed odmiennymi wyzwaniami, zastanwiamy sie na co wydac z trudem zdobyte zloto, jakie karty wybrac do kolejnej bitwy itd. Na poczatku jest ciezko - przestawienie sie na tryb w ktorym nie naduzywamy swojej mocy, przewidujemy ruchy potworow i wspieramy skutecznie wspolgraczy jest trudne, ale kiedy w koncu nam sie uda... Bedziemy czuc sie jak mistrzowie zywiolow i stali. Do tego gra jest ciaglym festiwalem nowosci. Nowy poziom przynosi nowe karty, nowa postac daje nowe cele zyciowe, nowa odblokowana klasa daje nam do rozgryzienia nowa zagadke jak jej uzyc, nowy scenariusz i poziom miasta to kolejny element historii skladajacej sie na dzieje Gloomhaven. Moja ulubiona gra od pol roku przez ktora nie mam za bardzo ochoty grac w inne rzeczy.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl