Listy z Whitechapel
Podstawowe informacje
| Liczba graczy | 2-6 |
| Zalecany wiek | od 13 lat |
| Czas zabawy | ok. 90-120 minut |
| Projektant | Gabriele Mari, Gianluca Santopietro |
| Wydanie | polskie |
| Instrukcja | polska |
| Złożoność | dla średnio-zaawansowanych |
ostatnie sztuki!
dodaj do przechowalni
Opis
Londyn, 1888 rok, labirynt cuchnących i zatłoczonych uliczek. Niektórzy mówią, że ta dzielnica to piekło. Inni, do których nie uśmiechnęło się szczęście, nazywają ją domem. Na każdym rogu znajdziesz prostytutki. Ludzie nazywają je nieszczęśnicami” i nie ma chyba dla nich trafniejszej nazwy. Witaj w dzielnicy Whitechapel. Witaj na ulicach Kuby Rozpruwacza.
W Listach z Whitechapel jeden z graczy przyjmuje rolę Kuby Rozpruwacza, a pozostali – pięciu detektywów ścigających go po uliczkach wiktoriańskiego Londynu. Kuba Rozpruwacz musi zmylić policyjny pościg w gmatwaninie uliczek dzielnicy Whitechapel i uciec, popełniwszy straszliwe morderstwa. Tymczasem detektywi wykorzystują siłę dedukcji i przewagę liczebną, by go schwytać, nim dokona kolejnej zbrodni. Czy najsłynniejszy seryjny zabójca w historii ucieknie ponownie, czy tym razem dosięgnie go sprawiedliwość? Polowanie się rozpoczyna!
| Zawartość pudełka: | Warto zobaczyć: |
|
● 1 instrukcja |
Wyświetlane są wszystkie opinie (pozytywne i negatywne). Nie weryfikujemy, czy pochodzą one od klientów, którzy kupili dany produkt.
Karol
Sam posiadam angielskie wydanie (tłumaczenie odnosi się głównie do pudełka i tytułowych "listów"), dlatego wystawiam komentarz jeszcze przed premierą polskiej wersji:) Gorąco polecam fanom gier z rodzaju "wszyscy na jednego" :) Piękne wydanie, proste zasady i ogrom planowania podczas rozgrywki. Gra często jest porównywana do Drakuli, jednakże planszówka o słynnym wampirze jest bardziej przygodowa (element losowości w postaci kart wydarzeń, kości) a Letters to czysta strategia z ciekawie opracowaną mechaniką. Mimo iż uznaje się ją za kooperacyjną, świetnie chodzi również na dwie osoby.
Irek Winnicki
Na pewno gra warta polecenia umysłom ścisłym ;). Mistrzowie dedukcji, obliczeń i chłodnej kalkulacji mają pole do popisu. Oczywiście też gra sprawdza się dla osób które wolą iść trochę na żywioł i dokonywać aresztowań na co drugim polu. Gra zupełnie się zmienia przy rozgrywce 2-osobowej. Wtedy już bez śmiechów/chichów w ciszy rozpoczyna się napięty wyścig.
Karol Łaciok
Listy z Whitechapel, to jedna z lepszych gier dedukcyjnych w jakie grałem. Dalekim od prawdy są opinie (które były dość częste gdy szukałem gry tego rodzaju), że gra najlepiej sprawdza się na dwie osoby. Pozycja wtedy jest mocno okrojona z genialnego elementu burzy mózgów. Przerwy między turami, gdy gracz kontrolujący Kubę rozpruwacza przysłuchuje się gdzie może być, gdzie jest na pewno, a gdzie był, kombinacje i liczenie ruchów, oraz próba złapania w akcie desperacji, zostają mocno ograniczone, gdy policjantów jest jeden [sic!]. Klimatycznie wydana gra, z interesującą rozgrywką, która autentycznie potrafi trzymać w napięciu obie strony pościgu. Poleciłbym przede wszystkim grupom, które nie cierpią na tak zwany syndrom lidera; paradoksalnie mimo tego może się też okazać, że przy maksymalnej liczbie graczy, ktoś będzie mniej zaangażowany w rozgrywkę i zacznie się nudzić. Są to jednak kwestie charakteru graczy a nie samej rozgrywki, która radzi sobie z tym problemem nie najgorzej, poprzez zmiennego lidera pościgu (zasadę, którą zazwyczaj pomijamy w zwartym gronie, na rzecz równouprawnienia i burzy mózgów). Gra zdecydowanie godna polecenia. Jedynym faktycznym minusem jest cena, jeżeli bierzemy bardziej pod uwagę liczbę komponentów, niż ich wykonanie i przyjemność z gry, bo ta jest naprawdę satysfakcjonująca.
Radosław Ciechowski
Ulepszona wersja gry Scotland Yard. Tropimy Kubę Rozpruwacza. Gra sprawdzi się zarówno na 2 graczy (bardziej strategiczna rozgrywka z mocno odczuwalnym napięciem pomiędzy rywalizującymi stronami) jak i większym gronie (wtedy na pierwszy plan wejdzie element burzy mózgów i negocjacji). Dodatkową zaletą jest bardzo ładne wydanie.
Marcin K
Uwielbiam Sherlocka Holmesa, Herculesa Poirot i klimat Anglii przełomu XIX i XX wieku. Uwielbiam gry dedukcyjne, których autorzy dają graczom minimum reguł, klimatyczne wyposażenie gry i duuuże pole do popisu dla własnych umiejętności myślenia:) Uwielbiam gry, które sprawdzają się przy każdej dozwolonej regułami liczbie graczy:) No, i uwielbiam nierozwiązane zagadki kryminalne:) Listy z Whitechapel mają to wszystko. A nade wszystko mają świetny klimat pogoni, ucieczki, blefu, kończącego się czasu i poczucia, że wszystko zależy tylko od możliwości Twego mózgu:) Grałem w Listy w gronie 2, 3 i 4-osobowym i każda gra kipiała od emocji, w niektórych partiach współgracze chodzili po pomieszczeniu, by lepiej myśleć, robili burze mózgów, zawzięcie dyskutowali, a w przypadku Kuby R. siedzieli cicho w skupieniu lub śmiali się pod nosem widząc mniej lub bardziej udolne wysiłki detektywów:) Niektórzy twierdzą, że cena jest za wysoka w stosunku do zawartości. Nie da się ukryć... Ale ja stosuję inną miarę - porównuję cenę z zabawą, jakiej dostarczyła mi gra. Listy są skromne (ale bardzo, bardzo klimatyczne), jednak dają niesamowitego kopa emocjonalnego podczas gry:) Nie ma w tej grze losowości, nie ma turlania kostkami, losowania kart przygód, niespodzianek itp., nie ma gromadzenia zasobów i skrzętnego inwestowania. Jest za to w tej grze coś, co sprawiło, że w trakcie wszystkich partii wszyscy gracze mieli wrażenie, że znajdują się na londyńskiej, zamglonej ciasnej uliczce, a zegar nieubłaganie odmierza czas... Ta gra ma KLIMAT, KLIMAT, KLIMAT i niesamowitą regrywalność:) PS: Ze względu na tematykę, byłbym ostrożny w prezentowaniu jej dzieciakom poniżej 13 roku życia...
Karol M
Mistrzostwo świata wśród gier dedukcyjnych. Gra oferuje bardzo ciekawą rozgrywkę przy zastosowaniu oryginalnej mechaniki. Interesujący jest sposób poruszania i tropienia. Limit ruchów i określona ilość etapów (nocy) sprawia wrażenie, że czas ucieka zarówno Rozpruwaczowi, jak i policjantom. Z początku wydaje się, że Kuba ma ogromną przewagę, ale wraz z kolejnymi etapami maleje ona diametralnie. Mechanika współgra z klimatem, dzięki czemu ta pozycja powinna się spodobać tym, dla których klimat i tematyka w grach są ważne, a zarazem losowości jest niewiele, więc również wielbiciele gier strategicznych i logicznych powinni spróbować. Każda rozgrywka dostarcza ogromne ilości zabawy, myślenia, blefowania oraz napięcia i stresu (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Najlepiej działa według mnie na dwie dobrze znające się osoby - często gramy z żoną i jest to jedna z najbardziej lubianych gier na 2 osoby. Z drugiej strony partie kilkuosobowe też zyskują ciekawy element - dyskusje między graczami wcielającymi się w policjantów. Temat kontrowersyjny, ale intrygujący zarazem i gra może stać się motorem do jego zgłębienia.
Michał Sobociński
Listy z Whitechapel są bardzo klimatyczną grą! U nas osoby, które nie znały wcześniej tytułu a chciały być zabójcami, mówiły że uciekając z miejsca zbrodni czuły się zaszczute właściwie po pierwszym ruchu śledczych i z desperacją próbowały wyrwać się z zacieśniających kręgów policyjnych. Takie ucieczki kończyły się zwykle złapaniem podczas pierwszej nocy, partie były intensywne a atmosfera nad stołem gęsta. Z kolei pogoń za doświadczonym Kubą wygląda zupełnie inaczej - przez większość gry jest on jak znikający punkt. Wszyscy głowią się nad tym, którędy mógł pójść, a jak już ustalą najbardziej prawdopodobną wersję, słyszą szydzenia mordercy zza jego zasłonki - później okaże się, że poszedł w zupełnie inną stronę. Policjanci czują, że biorą udział w sprawie, która ich przerasta. Mało która gra dostarcza nam tylu emocji. Minusem jest szeroki zakres trwania gry - może się skończyć w 10 min jak i po 3h. Najlepiej się sprawdza wg mnie na 3 osoby - większa liczba tylko wydłuża dyskusję nad potencjalnymi ruchami Kuby i utrudnia dojście do wspólnych wniosków.
Damian
Chyba najlepsza gra detektywistyczna, osadzona w XIXw. w londynie, opowiadająca historię Kuby rozpruwacza. Gra znakomicie sprawdza się we dwójkę, ale też jest możliwa asymetryczna gra w większym gronie. Rozgrywka wymaga sporo myślenia i dedukowania, żeby złapać kubę (lub nim uciec). Dla osób lubiących abstrakcyjne gry, elementy polowania i bycia detektywem polecam gorąco.
Jarek
Świetna gra dedukcyjna, doskonale oddająca klimat i mocno emocjonująca. Rozgrywce towarzyszą różne odczucia, w zależności którą stronę się prowadzi. Jeśli gramy Kubą Rozpruwaczem, towarzyszy nam ciągła presja osaczenia i kurczący się czas ucieczki. Gdy gramy Stróżami Prawa, mamy na przemian odczucie euforii, że jesteśmy już blisko, i uczucia wściekłości, że znowu Kuba się wymknął. Mimo, że gra nie należy do najtańszych, to gorąco polecam.
Maksymilian Piech
OCENA 5/5 : Listy z Whitechapel - ta gra zmusza do dyskusji, a co za tym idzie stara się angażować wszystkich graczy. Gra ma ekstra klimat, a emocjonująca rozgrywka trwa do końca. Ta gra zmusza to mocnego myślenia. Jedyna wada tej gry to, to że jeden gracz może zdominować poczynania policji. Trzeba uczciwie powiedzieć, że nawet biorąc pod uwagę tę wadę, w większym gronie gra się przyjemniej i efektywniej. Produkt bardzo dobry polecam !
[email protected]
Banalnie proste zasady, brak losowości i masa klimatu wypływającego z mechaniki gry i oprawie graficznej!!! Jeśli macie 2-3h na rozgrywkę to Listy są doskonałą opcją gry w stylu Hidden Movement. Chyba że złapiecie Kubę przed czasem to gra będzie krótsza :D Dużym plusem są też opcjonalne zasady do regulowania balansu gry. Ale uwaga gra jest dość stresująca dla uciekającego Kuby i potrafi być frustrująca dla policjantów, jeśli Kuba sprytnie manewruje po mrocznych zaułkach :)